Chyba Dante?
ANTONIA
Ależ Petrarka!
NANNA
Do stu piorunów, mówię ci, że Dante!
Wszelako i tak był zadowolony z tych nędznych rezultatów i w radosnym usposobieniu opuściliśmy łoże!
Na obiad przysłał mi różnych przysmaków, wieczorem zaś przyszedł na kolację, za którą oczywiście sam zapłacił!
ANTONIA
Poczekaj no chwileczkę!... A czyż ów asan134 nie spostrzegł, że nie krwawiłaś?