NANNA

Ja z takimi gamajdami147 nic wspólnego nie mam! Biada trusi, której rozumu brak. Trzeba sobie umieć życie urządzić, fumy148 z nosa wypędzić i nie udawać królowej, dybiąc jeno na jaśnie wielmożnych i przewielebnych. Najwyższe pagórki usypuje się cierpliwie i powoli, zaś tylko głupcy sądzą, że wół daje tyle gnoju, co milion much — trzeba pamiętać, że na bożym świecie więcej jest much niż wołów.

Na dwudziestu wielkich panów, którzy cię obietnicami raczą, jeden zaledwie przyniesie ci kosztowny upominek, a tymczasem tysiąc niepozornych zalotników napcha ci złotem kieszenie i garście.

Głupia ta, która ludzi odtrąca dlatego tylko, że nie widzi na nich aksamitnego kaftana — pod szorstkim suknem kryją się częstokroć szczerozłote dukaty.

Wiem ci ja dobrze, ile to czasem mogą nanieść oberżyści, pasztetnicy149, woziwody i Żydowinowie; tych ostatnich powinnam była umieścić na początku, bowiem więcej jeszcze wydają, niż oszukują i kutwią.

Z mowy tej jasno wynika, że lepiej za czym innym się oglądać niż za taftowymi pluderkami.

ANTONIA

A to dlaczego?

NANNA

Te bogate pludry i kaftany często nieprzeliczone długi za podszewką mają! Większość dworaków przypomina ślimaki, które cały swój dobytek na grzbiecie noszą! Wszystkie pieniądze (a niewiele tego jest zazwyczaj) rozłażą im się na maść do wąsów, na wódkę pachnącą do twarzy, na parę nowych trzewików, którymi ci w oczy świecą.