chociaż wypowiadając je, teściowa

na mnie skierowała wzrok —

to było pytanie do świata.

Od dawna nie mówiłem nic,

ale tym razem świat

przemówił przeze mnie.

Powiedział: „To ja,

Jacek Olszanka, mąż waszej córki,

zdjąłem fajerkę,

włożyłem do pieca