terenu i okoliczności; czy

uda mi się znowu to przełamać —

pewnie bym wtedy został

najbardziej zwichrowanym

poetą świata!), bo widzisz

tracę już rachubę i mówię

o wszystkim (naprawdę

nie wiem, jak mam nie być

taki detaliczny), bo i te

piętra, głosy, pieśni, pół