się przyjaciół, i ilu ich można

mieć w końcu.

Najbardziej drażni mnie chyba ten brak

synchronizacji urządzeń świetlnych

na skrzyżowaniach. Zapala się zielone,

a trochę dalej czerwone, trzeba stawać co chwila.

Jest tylko kilka miejsc

gdzie chce się jeździć,

a nawet iść.

Po drodze wiatr popycha coraz mocniej.