— Istnieje.
— A jemu się przeciwstawia cokolwiek, czy też jedno tylko: zło?
— Nic innego.
— No cóż; a istnieje wysokość w zakresie głosów?
Przyznał.
— A tej się nie przeciwstawia nic innego, tylko niskość?
— Nic innego — powiada.
— Nieprawdaż więc — powiedziałem — każdemu z przeciwieństw przeciwstawia się jedno tylko jedyne przeciwieństwo, a nie większa ich ilość?
Zgodził się ze mną.
— A zatem proszę cię — powiedziałem — zestawmy i porównajmy to, na cośmy się zgodzili. Zgodziliśmy się, że jedno tylko istnieje przeciwieństwo każdej rzeczy, a więcej ich nie ma?