Teajtet: Przecież by nikt z nimi nawet nie gadał, żeby się tak wyrazić, gdyby tego nie przyrzekali.

Gość: Chociaż jeżeli idzie o umiejętności wszelkie i każdą z osobna, to to, co powinien sam mistrz każdemu odpowiedzieć w sporze, to jest chyba wszystko ogłoszone, zebrane, spisane i dostępne dla każdego, kto się zechce nauczyć.

Teajtet: Mam wrażenie, że ty mówisz o pracy Protagorasa18 o zapasach i o innych umiejętnościach.

Gość: I o wielu innych, dobra duszo. Ale umiejętność prowadzenia sporów czy nie wydaje się w ogóle jakąś kwalifikacją do sporów na wszelkie tematy?

Teajtet: Wydaje się, że ona chyba żadnego tematu nie zostawia na boku.

Gość: A ty, chłopcze, na bogów, czy ty myślisz, że to jest rzecz możliwa? Bo może być, że wy, młodzi, wyraźnie to widzicie, a my patrzymy mętniej.

Teajtet: Ale o co chodzi i co właściwie masz na myśli? Bo jeszcze jakoś nie rozumiem tego pytania teraz.

Gość: Czy to jest możliwe, żeby jakiś człowiek wiedział to wszystko.

Teajtet: Szczęśliwy byłby wtedy, Gościu, nasz rodzaj.

Gość: Więc w jaki sposób ktoś, co sam nic nie wie, może coś z sensem odpowiedzieć w sporze z kimś, co wie?