Ja tak służę, jak uważam, że grzbiet na tym zyska.
Skorom służbę i bagaże umieścił w gospodzie,
Idę tu naprzeciw niego, tak jak kazał. — Teraz
Tutaj do tych drzwi zapukam, by wiedział, że jestem
I by go tu stąd wydobyć, z tej jaskini zguby,
Lecz czym ja tu nie za późno, czy już nie po wszystkim?
TEŚĆ
prowadzi czterech pachołków ze sznurami i mówi do nich
Więc na bogów i na ludzi wam tu przykazuję,
Byście dobrze uważali, com kazał i każę: