W mym domu panowałem nad mymi drogimi67,
Bo co zjeść chcę lub kupić — wszystkie strasznie drogie.
I co jeszcze: zmykają ci drodzy z szeregu68.
Teraz zajrzę do niego. — Lecz drzwi ktoś otwiera.
Otóż on sam. Menechmus. Przed dom tu wychodzi.
Menechmus I, Zmiotka.
MENECHMUS I
we drzwiach domu, krzyczy na żonę
Gdyby nie to, żeś zła, głupia, uparta, złośnica,
Widząc, że mąż czego nie chce, sama byś nie chciała!