I chcę, byście wiedzieli, jak się tu dostałem
Do niego w służbę, stamtąd, gdzie pierwej służyłem.
Uważajcie, bo teraz przystąpię do treści:
Miałem pana w Atenach, młodego, zacnego;
On tam kochał heterę, czystej krwi Atenkę112,
A ona jego również: to miłość najlepsza.
Jego raz do Naupaktu113 wysłano z urzędu
W jakiejś sprawie Dostojnej Rzeczypospolitej114.
Trafem wtedy ten żołnierz przyjeżdża do Aten
I przyczepia się do tej przyjaciółki pana.