Zaczął się podlizywać nasamprzód jej matce

Podarkami i winem, i sutym jedzeniem:

Zrobił się zaufanym u tej stręczycielki,

A skoro mu się tylko zdarzyła sposobność,

Wywiódł w pole rajfurkę115 (matkę tej kobiety,

W której pan mój się kochał) i bez wiedzy matki

Córkę w okręt wpakował, i chociaż nie chciała,

Przemocą ją tu z sobą przywiózł do Efezu.

Ja, skoro tylko słyszę, że pańską kochankę

Gdzieś z Aten przewieziono — w mig, na łeb, na szyję