By ona mogła tutaj od siebie przechodzić,

I to z wiedzą starego: on sam dał ten pomysł.

Bo ten mój współniewolnik, co go żołnierz przydał

Na stróża tej kobiecie, nie jest bardzo mądry:

My mu sprytnym podstępem, sztucznymi sztuczkami

Bielmo rzucim na oczy i tak go sprawimy119,

Że nawet gdy coś ujrzy, to tego nie ujrzy!

Lecz wy się nie pomylcie120: ta bowiem kobieta

Pod dwiema postaciami będzie tu wychodzić

I z tych drzwi, i z tych tutaj. To będzie ta sama,