Kto tej sposobności nie ma, jest biedny, a kto ją posiada i odrzuca, jest też pożałowania godny.
Twierdzić, że głównym zadaniem małżeństwa jest zaspokojenie popędu płciowego, a głównym źródłem konfliktów życie płciowe — znaczy zacieśnić rolę małżeństwa.
Wreszcie małżeństwo spełnia zadanie nie zawsze widoczne dla wszystkich, które jednak jest główną przyczyną jego trwałego żywota i trudności zastąpienia go inną formą.
Życie jednostki jest spełnieniem pewnego rozwoju indywidualnego, zatem i małżeństwo będzie miało w tym rozwoju jednostki pewną misję do spełnienia. Rozwój jednostki nie jest koniecznie czymś mistycznym ani czymś z góry założonym. W każdym człowieku jest predyspozycja do rozwoju w pewnym kierunku, jak istnieje predyspozycja do pewnej choroby. Jednostka może nie przebiegnie wszystkich szczebli owego rozwoju, do którego ma powołanie wewnętrzne. Jest prawdopodobne, że zatrzyma się w pewnym punkcie swej drogi. Ale o ile rozwój ten ma miejsce, dokonywa się według pewnej linii, której kierunek jest wykreślony przez naturę jednostki.
Ta ewolucja jest widoczna w każdym wielkim człowieku, ale również jest widoczna w życiu każdej przeciętnej jednostki, przynajmniej przez okres młodości i czas życia miłosnego. Dobór miłosny, który dochodzi do skutku w tym czasie, nie jest wynikiem rozumowania. Niemniej jest w nim jakby głęboka myśl, albo raczej instynkt, który wskazuje człowiekowi, że właśnie ta osoba, a nie inna, pomoże mu w jego rozwoju i że właśnie wespół z nią potrafi wyżyć się we wszystkich swoich przyrodzonych skłonnościach. To jest głęboką podstawą związków trwałych, kiedy w związkach przelotnych brakuje tego całokształtu wyżycia się. Są one niejako wyżyciem się pewnych częściowych skłonności w człowieku. To jest przyczyną, dla której stoją pod względem życiowym i pod względem etycznym niżej od związków trwałych.
Słyszałem o pewnym tajemnym zakonie, rodzaju sekty pitagorejskiej czy też rycerzy Graala, sekty mającej na celu uetycznianie życia. Sekta ta nadaje członkom swoim stopnie według osiągniętego szczebla rozwoju. Adepci tego zakonu dostają przy wtajemniczeniu ich w misteria dwie pary białych rękawiczek, z których jedna przeznaczona jest dla nowo wstępującego, druga zaś dla kobiety, którą młody adept uzna za godną towarzyszkę życia. Oznacza to, że stopniowe udoskonalanie się jest ułatwione przy boku godnej towarzyszki. Im bardziej człowiek jest zróżnicowany, tym trudniej przyjdzie mu znaleźć tę godną towarzyszkę. A jeśli ją znalazł — a należy to uznać za wielkie szczęście — przekona się, że to wspinanie się ku coraz lepszym formom jest mu szczególnie ułatwione:
Kto znajdzie stateczną niewiastę;
gdyż nad perły daleko większą jest cena jej.
Dobrze mu czyni, a nie źle
po wszystkie dni żywota swego.