XLI. Pewien właściciel, spostrzegłszy uciekającego niewolnika, ścigał go. A gdy tenże schronił się w młynie, właściciel wykrzyknął: „Niczego sobie bardziej nie życzyłem; to jest właśnie miejsce, aby zaprząc cię do koła”.

Niewiasta, która, dręcząc się i kierując zazdrością, chciałaby opuścić dom męża, powie sobie: „Czyż mogłabym bardziej dogodzić mojej rywalce, jak gdy, buntując się przeciwko memu mężowi, opuszczę dom i łoże małżeńskie?”.

XLII. Ateńczycy odbywają trzykrotnie obrzędy świętej orki: pierwszy pod Skiron dla upamiętnienia pierwszego siewu, drugi w Rarii, trzeci pod samym miastem, zwany Buzygios121. Świętszym jednak niż wszystkie poprzednie jest posiew i orka małżeńska, której owocem mają być dzieci. Pięknie też Sofokles nazywa Afrodytę żyzną Kytereją122.

Mąż i żona powinni odnosić się do tego aktu z uczuciem religijnym. Powinni się trzymać z dala od praktyk nieświętych i niezgodnych z naturą. Nie należy siać tam, gdzie nie życzono by sobie owocu i gdzieby się go wstydzono i ukrywano, gdyby zakwitnął.

XLIII. Gorgiasz123, przemawiając na igrzyskach olimpijskich, wzywał Helenów do zgody. Na to Melantios wykrzyknął: „Cóż ten nam tu prawi o zgodzie, gdy we własnym domu nie przekonał do niej ani siebie, ani żony, ani służącej”. Istotnie, mówiono, że Gorgiasz przymila się do służącej, a żona prześladowała tę biedną swoją zazdrością.

Mąż, który przemawia publicznie i napomina do zgody swoich bliźnich, powinien przede wszystkim strzec jej i nie psuć we własnym domu. Łatwiej bowiem niewiasta ukryje swe własne zbłądzenia niż grzechy męża wobec niej popełnione.

XLIV. Nic tak nie rozjusza kota i do szału doprowadza, jak zapach wonnych olejków. Gdyby na niewiasty wonności działały w sposób podobnie chorobliwy, czyż nie byłoby okrutnym ze strony mężów sprawiać im przykrości dla krótkiej rozrywki?

Ale powodem tego rodzaju przykrości nie są ci mężowie, którzy używają wonnych olejków, ale tacy, którzy zadają się z heterami.

Jest niesprawiedliwe dla krótkiej chwili szału martwić i do rozpaczy doprowadzać żonę.

Pszczoły nie znoszą, gdy zbliża się do nich samiec, który zetknął się dopiero co z samicą. I mąż powinien wchodzić do komnaty małżeńskiej w stanie niewinnym i przez hetery niezbezczeszczonym.