Miasto młodości i pierwszych drżeń.
Powrócić kiedyś na Plac Teatralny
W pierwszy słoneczny wolny dzień!
Pomyślcie sami, już kilka dni potem
List z Warszawy przywieziono mi.
List bez adresu i bez adresata,
Pisany łzami pod grozą wrażych2 luf
W płonących bombach, lontach i granatach,
A w liście było tylko kilka słów.
Ref. Warszawa czeka cię wierna,