uparta, mocna jak miejski bruk.
Choć męka walki jest bezmierna,
Choć nęka obcych butów stuk,
Warszawy zroszonej łzami
Nie zniweczy ogień ni wroga trud,
Ni obcy plakat murów nie splami,
Bo pod plakatem stary bruk.
Będziesz cegły ugniatać własnym potem,
Z tych cegieł miasto powstanie nowym lotem,
Więc nie bądź sentymentalny,