By miasto w walce, które tak jest bliskie,

Bezruchu mego nie nazwało mianem — zdrady!

Lecz milczy sztab i milczą pędy tataraku,

Którymi mnie przed tymi, co czekają — skryto.

Bo russkij tank — nie będzie walczył za Polaków!

Bo russkij tank — zaczekać ma, by ich wybito!

Gdy się wypali już powstanie ciemnym błyskiem

Włączą mi silnik i ożywią krew maszyny,

Bym mógł obejrzeć miasto — co tak bliskie —

Bez walki zdobywając gruzy i ruiny!