Wiersz ten, jak wiele innych w twórczości Kaczmarskiego, jest przetworzeniem innego wiersza, napisanego przez Rosjanina, Włodzimierza Wysockiego, który w swoim poetyckim dzienniku podróży przez Polskę na tzw. Zachód zawarł taki fragment:
I nagle mózg rozsadzać zaczął czaszkę,
wróciło to, co wraca nie od dziś:
Powstanie przypomniało mi się Warszawskie
i polski ból w rosyjską wtargnął myśl.
Wzywali pomocy,
błagali o broń,
a nasi sztabowcy
zatrzymali front.
Chcieliśmy przez Wisłę