z marszu, jak się da...
i płakali wszyscy
słysząc wciąż:
„Nielzia!”
Było — minęło, lecz do dzisiaj w sercu
niczym odłamek tamte sprawy tkwią:
bezsilny szloch naszych krasnoarmiejców
i ten haniebnie zatrzymany front...
Czemu stały armie
sześćdziesiąt trzy dni,