ci trzeba. Wtedy siebie przekopałaś

i wygrzebałaś z ciepłej ciemnej gleby

twojego serca zaledwie zielone

nasienie, z niego zakiełkować miała

śmierć; własna śmierć twa, śmierć dla twego życia.

I jadłaś je, te ziarna twojej śmierci,

jak wszystkie inne, spożyłaś jej ziarna,

i miałaś w sobie posmak jej słodyczy,

tej nieczekanej, miałaś słodkie wargi,

ty: co już z wewnątrz, w zmysłach, byłaś słodka.