O, pozwól nam się skarżyć. Wieszże, jako

z niezrównanego krążenia krew twoja

niechętnie, wzdragająca się, wracała,

gdyś odwołała ją? Jak, pomieszana,

niewielki obieg ciała znów podjęła;

jako, nieufna wielce i zdumiona,

w łożysko płci przenikła12 i tam, nagle,

znużyła się powrotem swym olbrzymim?

Tyś przynaglała ją, naprzód ją gnała,

szarpałaś ją do miejsca grozy, jak