te trzy rozwarte formy. Oto odlew,

o, spójrz, tej pierwszej: obszar wokół twego

uczucia; z drugiej tej oto wykuję

patrzenie, które nic już nie pożąda,

wielkiego wzrok artysty, a zaś w trzeciej,

którą przedwcześnie sam pogruchotałeś,

gdy w nią pokarmu ledwo pierwszy drżący

z rozpalonego do białości serca

haust wniknął — śmierć starannie wykończona

była, głębokim ukształcona dłutem,