czujnego, gdzie mężczyźni kują, gdzie z prostotą

urzeczywistnia się dzień; gdyby w twym wejrzeniu,

po brzegi wypełnionym, choćby tyle

przestrzeni pozostało, iż odbicie

żuka, co się mozoli, wejść weń13 mogło:

nagle, ujrzawszy jasno, przeczytałbyś

pismo, którego znaki od dzieciństwa

powoli rytowałeś w sobie, próbujący,

czy jakie zdanie od czasu do czasu

samo nie złoży się, ach, niedorzeczne