Tak dłużny i pragnący nagle uwolnienia,
O jak nieznośne jarzmo miałem do strząśnienia!
Oby mi był Wszechmocny wyznaczył z początku
Miejsce między aniołmi niższego porządku!
Stałbym dotąd szczęśliwy, aniby się była
Ambicja nadzieją żądną obudziła.
Lecz czemuż nie? Mogłaby jaka Władza inna
Chcieć, jak ja, piąć się wyżej, będąc równie czynna,
I choć mniejszego na swą przeciągnąć mnie stronę.
Lecz inne Władze taką chwałą obdarzone