Bezrozumny, nie czujesz, że to państwo nowe

Znowu by ci nabiło dumną myślą głowę?

Jak prędko do najwyższej piąłbyś się potęgi!

Jak prędko uroczyste zaparłbyś przysięgi!

Które byś tu w zmyślonej wykonał pokorze,

Na poddaństwo, czego twój smak ścierpieć nie może.

Będącemu w rozkosznych swobodach, znowu by

Zachciało ci się próżne odwoływać śluby,

Jak wymuszone w Piekle przez dojemne91 bole,

I nieważne, bo rozum gwałcące i wolę;