Ale na czynną walkę jeszcze nie nadszedł czas. Gromadziły się wprawdzie już czarne chmury na horyzoncie: w r. 1637 właśnie podniosła potężny głos Szkocja przeciwko uciskowi Lauda. W Szkocji prezbiteriański republikanizm od samego początku silniejsze zapuścił korzenie niż w Anglii; z trudem zaledwie udało się królowi Jakubowi I nagiąć kraj do jakiegoś połowicznego i kompromisowego systemu rządów biskupich; ale gdy król Karol I zażądał bezwzględnej uległości wobec nowych przepisów i katolicyzującego rytuału biskupa Lauda, posypały się protesty, a gdy na to przyszło stanowcze ultimatum, na wielkim zgromadzeniu protestujących w Edynburgu uroczyście ponowiono przysięgę „przymierza z Bogiem” (Covenant), proklamowanego niegdyś przez ojców owej generacji w walce przeciwko katolickiej Marii Stuart i Filipowi hiszpańskiemu. Taki głos musiał się odezwać potężnym echem w purytańskich sercach angielskich, ale w Anglii samej, w przewlekłej a zawziętej walce parlamentu z królem, w której Eliot, a po nim Hampden odwagą i wymową zapalali serca narodu, właściwie decydujące wypadki dopiero powoli się zbliżały.

Toteż Milton, widząc, że jego chwila jeszcze nie nadeszła, dopełnił tymczasem w roku 1638 studiów nad wyższym ukształceniem swego ducha przez urzeczywistnienie długoletnich marzeń: uzyskał pozwolenie ojca na podróż do Włoch. W Paryżu poznał się ze sławnym uczonym Hugonem Grotiusem; we Florencji, gdzie zabawił przez dwa miesiące i z zachwytem zwiedzał pomniki i zabytki, odwiedził genialnego starego więźnia inkwizycji, astronoma Galileusza, i nawiązał stosunki z siedmioma przywódcami kwitnących tam wówczas akademii, czyli klubów literackich; tak samo w Rzymie, gdzie w takim towarzystwie słyszał znakomitą śpiewaczkę Leonorę Baroni; pod wrażeniem tego śpiewu napisał trzy wiersze łacińskie, w których porównuje ją z Leonorą, kochanką Tassa46; tak jak tamta o szał przyprawiła poetę swą pięknością, tak znowu tą największe wzburzenie zmysłów i duszy swym boskim śpiewem załagodzić potrafi. Do Leonory Baroni także, ale bez uzasadnienia, odnoszono pięć sonetów miłosnych po włosku, prawdopodobnie podczas tej podróży pisanych. Wyraźniej jeszcze od łacińskich ukazują nam te włoskie wiersze młodego Miltona oczarowanego tą cudowną włoską atmosferą sztuki i piękności, zapominającego niemal w tym raju ziemskimi o purytanizmie i o tyranii króla angielskiego, i o bohaterskich wysiłkach parlamentu — o wszystkim prócz otaczającego go zewsząd piękna kształtów i melodii. Podbiły to surowe serce Włochy swoim nieprzepartym urokiem, tak jak podbiły w późniejszych wnękach niejednego jeszcze poetę angielskiego, nade wszystko w XIX wieku jednego z największych, Roberta Browninga47, który we Włoszech większą część życia spędził, za drugą swą ojczyznę je uważał, i w jednym ze swych wierszy powiada, że tak jak niegdyś królowa angielska Maria Katolicka48, umierając, rzec mogła, że w jej sercu po śmierci wypisane znajdą imię straconej twierdzy Calais, tak w jego sercu na wieki wypisane jest: „Italia”49.

Milton w Rzymie także zawarł znajomość ze znakomitym niemieckim uczonym, Łukaszem Holsteniusem, wówczas bibliotekarzem Watykanu, i z jednym z licznych wtedy w wiecznym mieście, a dziś zgoła zapomnianych poetów, Giovannim Salzillim, do którego wystosował wiersz łaciński. O podobnej, ale daleko wybitniejszej znajomości w Neapolu, z nestorem50 ówczesnej włoskiej literatury Janem Baptystą Manso, już poprzednio była mowa przy wierszach łacińskich.

Tymczasem w Anglii pod wpływem otwartego już zatargu ze Szkocją wskutek przysięgi Szkotów na przymierze z Bogiem stosunki zaostrzyły się do tego stopnia, że wojna domowa stanęła przed progiem. Wobec tego Milton uważał za swój obowiązek zamiast zamierzonej dalszej podróży do Sycylii i Grecji wrócić do kraju. Zatrzymał się jeszcze z powrotem dłuższy czas w Rzymie, Florencji, Wenecji i w Genewie, gdzie miał długie rozmowy z wybitnym protestanckim teologiem, Janem Diodati, stryjem zmarłego tymczasem przyjaciela młodości, Karola Diodati.

III

Anglia w epoce Cromwella. Okres publicystycznej i politycznej działalności Miltona.

Po powrocie do Anglii Milton zamieszkał w Londynie i nie myśląc na razie jeszcze wcale o czynnym udziale w sprawach politycznych, dzielił swój czas między wychowanie dwóch synów swej starszej siostry, Edwarda i Jana Phillipsów, a studia i medytacje literackie. Od samego powrotu z Włoch pod wpływem pochwał, z jakimi jego łacińskie wiersze spotkały się ze strony krytyków włoskich, rozmyślał o jakimś wielkim dziele w języku angielskim, które by utrwaliło jego pamięć u potomnych; nieraz o tym wspomina w łacińskich wierszach okolicznościowych. Z jednego z nich dowiadujemy się, że powziął plan napisania epopei, a przedmiot obrał sobie z legendarnych dziejów Wielkiej Brytanii, mianowicie romantyczne podania o królu Arturze i dwunastu bohaterach jego „okrągłego stołu”, ulubiony temat średniowiecznych romanc51 rycerskich. Planu tego nie wykonał Milton; urzeczywistnił go jeden z najznakomitszych poetów XIX wieku, Tennyson, w szeregu obrazów epicznych pt. Idylle królewskie (Idylls of the King).

Milton nie mógł się zdecydować ani co do formy, ani co do treści: zamiast epicznej formy uśmiecha mu się czasem dramatyczno-liryczna, to znowu hymniczna na kształt niektórych części Pisma Świętego. Obok króla Artura przychodzą mu na myśl inne tematy; zachowała się nam w jego własnym rękopisie lista obejmująca około stu takich przedmiotów poetyckich, które sobie zestawił. Sześćdziesiąt pośród nich jest z Pisma Świętego, trzydzieści osiem z historii angielskiej i szkockiej. Do niektórych biblijnych tematów dodał szkice wypracowania; i tutaj uderza nas nader znamienna okoliczność, że najobszerniejszym, najbardziej szczegółowym z takich szkiców jest plan dramatu pod napisem tak dobrze nam znanym: „Raj utracony”. Jest nawet wiarogodna tradycja, że w pierwszym monologu Szatana w późniejszej epopei — który istotnie ma stanowczo dramatyczny charakter — znajduje się szereg wierszy, napisanych w roku 1642 jako początek zamierzonej tragedii.

Na razie jednak do wykonania żadnego wielkiego dzieła nie przyszło, gdyż wszystkie plany literackie musiały ustąpić pod potężną presją wypadków publicznych. Stał się pamiętny fakt, że Milton przez całe następne dwadzieścia lat, 1640–1660, prawie zupełnie zamilkł jako poeta i poświęcił się wyłącznie publicystyce politycznej i czynnej służbie państwa, a po tej długiej pauzie dopiero powrócił z niezmienioną siłą geniuszu na niwę poezji.

Jakież to były potężne wypadki, co tak pokierowały wolą poety?