— Panie Dawidzie, ktoś do nas się zbliża...

— Nie, to mignął gacek.

— Mam więc siebie z Orgazem na dobre skamracić692, czyli stać się trupem pozbawionym grozy, a zachwyconym niezbyt pożądaną śmiertelną odmianą? Panie Dawidzie! To same dziwoki. Należę do tych, którzy pańskie sprawki najdokładniej znają. Coś niecoś słyszałem o propagandzie gramofonowej na rzecz bożka Baala693 w żydowskich gettach Pittsburga, Chicago, o kanadyjskim głowy zawracaniu ukraińskim zbirom, o sanatorium międzynarodowym dla wszelkich matołów, czyli o suszarni mózgów nieowocnych na piachach Sahary, o radiostacji okultystycznej na Tybetu zwyżach, o palarni opium i snów wylęgarni na dnie Oceanu Spokojnego prawie, o lunatycznym oswobadzaniu złoczyńców w Gujanie, o fabrykacji — tajnej naturalnie — sztucznego srebra z rojeń obłąkanych malajskich nocy w Batawii na Jawie, o krematorium choćby tylko samym dla rajskich ptaków, niebieskich urracas, dla clarin, tenzotli694 i dla kanarków na Balearach.

Frijoles, frijoles695, drogi, zacny panie.

— A mnie porównanie niestety mniej smaczne zaczyna wprost trapić, że to szarlatanizim.

— Raczej reconquista696, szanowny panie! — Wyobraź sobie: ja konkwistador, następca Kolumba, Corteza697, Pizarra698, Loyoli699, Cervanta... Podbojów nie wiodę, lądów nie odkrywam, Religie zdobywam. Nie systematy, obrządki, wierzenia, lecz uczuć kosmicznych samum700 zadzierżyste rozpętać pragnę w łbach ludów powszednich. Zgliwiałych wierzeń ikony złociste, sekciarskie kokony, zabalsamowane marzenia wieczyste wskrzesić muszę, schłostać i gnać na oślep w międzynarodową wędrówkę miłowań, w pielgrzymkę do źródlisk, gdzie sens żywobycia701 na człowieczej ziemi: twórczości zamieć, rozkosz, rozgoń702, żmuda.

— I dlatego właśnie ja mam psieć703 na słocie?

— Typowy Anglosas, O wygodzie duma, gdy gna do ataku. Wyspa Zapomnienia. All right! Pański pomysł. To insularna wzorowa konstrukcja. Pranarodowa. Arsenał szykujesz, czaisz się do skoku. Musisz napaść wreszcie, by poczuć, że jesteś. Zwycięstwo twoje możliwe jedynie w udanej zaczepce, zamaskowanej czcigodną obroną. Od wieków sposobisz doskonałe twory na ten rajd korsarski. Przymierza udajesz z Francją czy z Japonią, do Niemców się mizdrzysz. Jesteś łagodny, ściśliwy704, rozumny, arcypokojowy, a właściwie czekasz, aż będziesz gotowy do niezawodnych, zwycięskich rozbojów. Wdzięcząc się i czuląc jak chomik biedota, dla twych zawojowań świat cały przemieniasz w schludny, zimny spichlerz. Musisz napastować, by nikt do wybrzeży twoich nie podszedł i byś zwycięsko mógł nadal siedzieć, gdzie dotąd siedzisz. I stąd tyglem jesteś wydoskonalonym przetworów solidnych.

— Wielkiej Brytanii i Stanów Północnych metafizyczna czcigodna postawa.

— Zastosowana do geografii niezmiennie kosmicznej. Ja również zachowam te przekazania, które potężnia705 dawna iberyjska ześciboliła706 w kształty pojmowania obowiązującego po dziś dzień mą rasę. Prawego Jankesa nazwisko dźwigam wprawdzie bez odrazy, ale Metys jestem pod każdym względem i na każdym kroku. Ojciec haciendado707 krwi semihiszpańskiej, natomiast matka piękność indiańska w Tehuantepec708 stanie prym ongi wiodła między dziewicami, przeznaczonymi na eksport do wiosek sztucznych w Lunaparku pod miastem Hamburgiem, gdzie mieszkańcami na rozpłód i pokaz mogą dzikusy być sami wyłącznie.