— Zupełnie wystarcza, co uzyskałem, by w kolekcjonerze odnaleźć Orgaza.

— Pan sobie upraszcza, co mu niewygodne, a komplikuje wszystko, co najprostsze, niezaprzeczone. Wręcz więc zapytać pozwalam sobie, jak też to sobie wyobraża zbawca ten wiary ogień, czułego Orgaza, gdyby tak przypadkiem ktoś sprzątnął dziewicę sprzed samego nosa pamtomimowemu bohaterowi?

— Spełni najprzykładniej on swoją rolę.

— Czyżby? Być może? Taki niezachwiany jest jego stosunek do Pana Boga? Ja sądzę inaczej. I twierdzę stanowczo, że jeśli podrzesz z Havemeyerem spisaną umowę, a Ewarystę Podrygałowowi dziś jeszcze powierzysz, nie będzie Orgaza, a wyznanie wiary w skandal się przemieni.

— W ostatniej chwili mamże ryzykować nadwyrężenie potężnego dzieła?

— Pójdź ze mną o zakład. Pół miliona funtów zaangażuję. Na nędzę skażę żonę i dzieci, by raz się przekonać, czy ci zależy na nieodpartych prawdy dowodach, czy też chcesz nadal wykręcać się sianem oraz mamić siebie i wszystkich dokoła wykrętasami czysto maniackimi.

— Ho, ho, tak śmiało? Proszę nie wygłupiać się wymyślaniem przeciw maniactwu! Któż lepiej od pana tę tezę pojmuje, że chcąc intelektualnie swój świat posiadać, chcąc własnej konstrukcji życie ofiarować i niebywały w dziejach wypadek z siebie wyrzucić, trzeba nieodzownie otorbić się w wnętrzu maniactwa powłoką, której nie przeżre żaden kwas niecnoty ani wszechmożny jad praktyczności. Z maniactwa tylko wydobyć można formę myślenia obowiązującego siebie i drugich, by dobrze wiedzieć, czego z przeszłości dzisiaj się wystrzegać, jak bawić snobów przyszłości wizją i w jaki sposób wygimnastykować teraźniejszości zwycięskich półbogów. Tylko w maniactwie można usadowić beznadziejności twórczą urodę.

— Mnie zdaje się jednak, że to są problemy dla specjalistów chorób umysłowych.

— Mylisz się, hrabio, dla zdrowszych od ciebie, dla wszystkich zbyczonych czy zbyczałych byków. Samemu można sposobu dociec, jak umocować i gdzie rozwiesić maniactwa namioty na uspołecznionych działek parcelach. Indywidualności w tym tajemnica i obywatelskiej cnoty testament.

— Całe gadanie w jedną definicję owinąć można: tumor1061 mózgowy.