Więc niepamięci wianuszek laurowy
wciskam na skronie i do triumfów powitań gotowy
drę się i żłopię i bywam wesoły,
cienie uwielbiam, co nie miały słońca...
Jezu! Pokochałem w Tobie: wielkie zapomnienie.
Podzwrotnikowa noc zgniła, liliowa
jest jako twórczość: duszna, nieoględna
i gorzkie żale na życie wypluwa.
Od strony lądu do przystani wszedłem
pomiędzy stwórców czarne sprzysiężenie,