aby języka i u nich zasięgnąć,
Jezu, o Tobie.
Na water breakers144, które z brzegu zbiegły,
by głuchonieme fale walić po łbie,
tłumnie panowie twórcy się rozsiedli,
jak kordylierskich sępów stado głodne
z pochmurną główką na szyi golonej.
Butami gwiazdy deptali upadłe,
gujawy owoc i tytoń cuchnący
pomiędzy wargi wtykając natchnione,