Mogę ja wszystko, o każdej porze,

z pomocą ludzi, lub wedle trafunku

również i bez niej,

mogę bezsprzecznie tylko dzięki temu,

że jestem, jestem... idiotą współczesnym!

Skoro Ciebie nie ma,

cóż Ty możesz, Jezu?...

Więc kocham, Chryste, kocham nade wszystko

istnienia mego idiotyczną wszechmoc,

lecz bardziej kocham, Jezu, o tak! bardziej, bardziej