Łuk miłości

Czyli trwała, przez nas niezbudzona,

Miłość nasza w nieprzespanym śnie?

Trwożny byłem, ty onieśmielona,

Błogo błądząc, dygocąc przez dnie.

Wędrowały gwiazdy w strome noce

Ku ściszonym górom obok nas.

Wonie, świerszcze grające, owoce,

Nad oczami spływający czas.

Cóż milczącym wargi spoić wzbrania?