— Przecież idziemy za tobą... idziemy za tobą... — bełkotał Szary Brat, liżąc pięty Mowgliemu. — Idziemy za tobą zawsze, z wyjątkiem Czasu Nowej Gwary.

— A poszlibyście ze mną do Ludzkiego Plemienia? — szepnął Mowgli.

— Czyż nie poszedłem za tobą w ową noc, gdy nasza dawna drużyna odepchnęła ciebie? Któż to cię obudził, śpiącego wśród sterty zboża?

— Tak, tak! Ale czy pójdziecie raz jeszcze?

— Czyż nie poszedłem za tobą w noc dzisiejszą?

— Tak... ale jeszcze raz... i jeszcze raz... i może raz drugi... i trzeci... Co, mój Szary Bracie?

Szary Brat milczał czas jakiś, potem warknął:

— Czarrrna Panterra mówiła prawdę!

— Cóż mówiła?

— Że człowiek w końcu odejdzie do ludzi. Nasza matka Raksha powiadała...