— Jam czekał już długo... bardzo długo... niemal przez całe moje życie, a nagrodą mi były jeno plagi91 i ukąszenia! — westchnął szakal.

— Cha! Cha! Cha! — zagrzmiał śmiechem Adiutant, po czym zaśpiewał:

W sierpniu urodził się szakal,

we wrześniu spadły deszcze...

„Takiej powodzi jak dzisiaj —

rzekł — nie pamiętam jeszcze!”

Tu trzeba wspomnieć pewną wielce niemiłą przywarę Adiutanta. Oto co pewien czas chwytają go z nagła dziwne jakieś, dokuczliwe drgawki lub kurcze w nogach, sprawiające, iż ten na pozór najcnotliwszy z ptaków brodzących (które w ogóle nie zasługują na niezmierny szacunek) ni stąd, ni zowąd zrywa się do dzikich, wojennych pląsów, a raczej kalekich podrygów, rozczapierzając skrzydła i kiwając łysą łepetyną; przy tym z powodów jemu tylko wiadomych — najgorsze ze wspomnianych paroksyzmów kojarzą się u niego zawsze ze stekiem najplugawszych docinków. Tak też było i tym razem. Atoli pod koniec swej śpiewki wielki ptak odzyskał znów panowanie nad sobą i odtąd miał dziesięćkroć bardziej adiutancką postawę niż poprzednio.

Szakal żachnął się, bo liczył już sobie pełne trzy wiosny życia; atoli nie wypada oburzać się na zniewagę doznaną od stworzenia mającego dziób długi na dwa łokcie i umiejącego nim władać jak dzirytem. Adiutant uchodził powszechnie za wielkiego tchórza, ale przecie tchórzem był i szakal.

— Nauka przychodzi z wiekiem — rzekł Mugger — a warto i to powiedzieć, moje dziecię, że małe szakale są bardzo pospolite, natomiast takiego Muggera jak ja niełatwo nadybiesz. Nie pysznię się z tego bynajmniej, gdyż pycha prowadzi do zguby; ale zważ, że tak zrządziło przeznaczenie... a sprzeciwiać się swemu przeznaczeniu nie powinno żadne ze stworzeń czy to biegających, czy to pływających, czy pełzających. Co do mnie, jestem najzupełniej zadowolony ze swego losu. Komu służy szczęście i dopisuje wzrok, ten jakoś daje sobie radę na tym świecie, zwłaszcza jeżeli przed wejściem w jakąś debrę lub łachę rzeczną zwykł zawczasu zbadać, czy jest z niej wyjście.

— Słyszałem, że pewnego razu nawet cny92 Obrońca Nędzarzy popełnił omyłkę — zauważył szakal złośliwie.