— Osiem tysięcy ludzi, nie licząc dział — odrzekł Kim. — Lada dzień się przekonacie.

— Pocieszny z ciebie hultaj. Połóż się pomiędzy doboszami i luli!... Ci dwaj chłopcy koło ciebie będą czuwać nad twym snem.

Rozdział VI

Pamiętam jeszcze moich kamratów,

Na nowych morzach — starych wiarusów,

Jakeśmy kiedyś auripigmentem

Kupczyli pośród dzikusów.

Dziesięć tysięcy mil na południe,

Trzydzieści lat żyję w dali —

Oni nie cnego Valdeza Diego,