— Kim.
— Czyli Kimball?
— Być może. Czy pozwolicie mi odejść?
— I jak jeszcze?
— Nazywają mnie Kim Rishti-ke, to znaczy: Kim z Rishti.
— Co znaczy to Rishti?
— Aj-riszti... to był pułk... mego ojca...
— Irlandzki!84 aha, rozumiem!
— Taak! Właśnie tak opowiadał mi tato... Mój ojciec jeszcze wtedy żył.
— Gdzie żył?