urządza nocą wyścig!
Koroneczki dla dzieweczki,
a dla szpiega liścik!
Tytoń wiozą dla proboszcza, dla pisarza wódzię!
Do ściany buzię zwróć, dziecino, aż pójdą stąd ci ludzie!
Jeżeli bawiąc się śród lasu, napotkasz małe beczki,
oblane smolą, obwiązane, pełne gorzałeczki,
o, nie rozgłaszaj, coś znalazła, i nie bierz do zabawy,
lecz chrustem przykryj baryłeczki — a jutro znikną z trawy!
Jeżeli ujrzysz rozwalone na oścież stajni wrota,