— Wokoło? — zdziwił się pan Ryszard, sadowiąc się wygodnie na zgiętym korzeniu jesionu nad wodą. — Czyżby ziemia była okrągła?

— Czyż o tym nie było wzmianki w waszych książkach? — zagadnął go Dan, który właśnie był pod wrażeniem ostatniej lekcji geografii.

— Nie umiem ani czytać, ani pisać — odpowiedział pan Ryszard. — A ty umiesz czytać, dziecino?

— Z wyjątkiem bardzo długich słów potrafię odczytać wszystko — pochwalił się Dan.

— A to cudownie! Przeczytajże mi więc co nieco z tej księgi, żebym i ja mógł posłuchać.

Dan zarumienił się, ale otworzył książkę i — przekręcając czasem wyrazy — zaczął czytać wiersz: „Odkrywca Przylądka Północnego”:

Stary wilk morski, Othere,

co w Helgolandzie76 miał dom,

Alfreda pragnąc pochwały,

przywiózł mu w darze kieł biały,