Pełen hardości, śmiałych przywidzeń,

choć wie o świecie tak mało,

mniema, że wieczność przeżyje całą,

a żyje — najwyżej tydzień...

Czas, co każdego nadzieją krzepi

i wszystkim daje łaski dostatek,

pozwala, byśmy byli tak ślepi

i butni — jako ten kwiatek.

Bo nawet kiedy, jak oddech zimy,

śmierć nas ku ziemi nachyli,