Biskup z Arras, przyjmując w katedrze ciało marszałka de Levis, rzekł, kładąc rękę na trumnie: „Mam go nareszcie, tego cnotliwego człowieka...”
Księżna de Conti, córka Ludwika XIV, widząc następczynię tronu, która spała lub udawała, że śpi, rzekła, popatrzywszy na nią: „Jest jeszcze brzydsza we śnie, niż kiedy nie śpi”. Księżniczka, nie ruszając się, rzekła: „Pani, nie każdy może być dzieckiem miłości”.
Amerykanin pewien, widząc sześciu Anglików oderwanych od oddziału, miał tę niepojętą odwagę, aby się rzucić na nich, dwóch zranić, innych rozbroić i przyprowadzić ich do generała Waszyngtona. Generał spytał go, jak mógł pokonać sześciu ludzi. „Skoro tylko ich ujrzałem, puściłem się na nich i otoczyłem ich”.
W epoce, gdy stworzono różne podatki wymierzone w bogaczy, milioner, znalazłszy się w towarzystwie ludzi bogatych, skarżących się na złe czasy, rzekł: „Kto dziś jest szczęśliwy? Paru nędzarzy”.
Ksiądz S... opatrywał sakramentami księdza Petiot w bardzo niebezpiecznej chorobie i opowiadał, że widząc zdecydowany sposób, w jaki ów przyjął to, co wiecie, powiedział sobie w duchu: „Jeśli się wygrzebie, będzie moim przyjacielem”.
Poeta pytał Chamforta o zdanie co do swego dystychu91: „Wyborny, odparł ów, gdyby nie dłużyzny”.
Rulhière powiadał raz: „W życiu moim jest tylko jedna niegodziwość. — Kiedyż się ona skończy?” spytał Chamfort.
Pan de Vaudreuil wymawiał Chamfortowi, że ma tak mało zaufania do przyjaciół: „Nie jesteś bogaty, mówił, a zapominasz o naszej przyjaźni. — Przyrzekam panu, odparł Chamfort, że pożyczę od pana dwadzieścia pięć ludwików w dniu, w którym zapłacisz swoje długi”.
Pewien Anglik przyszedł się poradzić adwokata, w jaki sposób mógłby być kryty wobec praw, wykradając bogatą dziedziczkę. Adwokat spytał, czy ona się godzi. — Tak. — W takim razie, weź pan konia, niech ona na niego siądzie, pan z tyłu za nią, i jadąc, krzycz na całą wieś: Panna X... mnie wykrada. Tak się też stało, a na zakończenie okazało się, że to córkę tego adwokata wykradziono.
Anglika skazanego na szubienicę król ułaskawił. „Prawo jest za mną, rzekł, niech mnie wieszają”.