Za kuchnią znajdował się maleńki pokoik za niebieską zasłonką w kratę. Tam je wprowadzono, a panna Stava podała im posiłek i kawę.

Anna Stina od razu zaczęła wyjaśniać sprawę. Bardzo długo mówiła; wiedziała, że jej siostra ma taką reputację u radczyni, iż sama może zatrudniać ludzi do pracy w gospodarstwie. Panna Stava nie odpowiedziała, za to zmierzyła Ingrid wzrokiem, mówiącym, że nie miałaby tej reputacji, gdyby przyjmowała osoby podobne do niej.

Anna Stina zachwalała Ingrid, mówiąc, że to dobra dziewczyna. Służyła dotąd na plebanii, a teraz, gdy już dorosła, chciała zdobyć porządne doświadczenie w zawodzie, dlatego Anna Stina przyprowadziła ją do osoby, która nauczy ją więcej niż ktokolwiek inny.

Panna Stava i na to się nie odezwała. Lecz jej spojrzenie nie kryło zdziwienia na widok dziewczyny, która, opuściwszy służbę na plebanii, nie miała własnego odzienia, tylko pożyczyła je od staruszki.

Anna Stina opowiadała tymczasem, jak poznała Ingrid — staruszka mieszkała wtedy samotnie w lesie, opuszczona przez swoich bliskich. Ta mała wbiegała na wzgórze wieczorem i wczesnym rankiem, by jej doglądać. Dlatego Anna Stina myślała z głęboką nadzieją, że kiedyś będzie mogła wspomóc dziewczynę, żeby było jej dobrze.

Panna Stava współczuła im, że tak daleko szukały posady. Jeśli dziewczyna jest dobra, mogłaby przecież służyć w majątku bliżej ich okolicy.

Anna Stina pojęła, że sprawy nie idą w dobrym kierunku, uderzyła zatem w podniosły ton:

— Siedziałaś tu, Stavo, wygodnie i w dobrobycie, przez całe cały ten czas, gdy ja walczyłam z wielką biedą. Nigdy cię o nic nie prosiłam aż do dzisiaj. A teraz chcesz mnie odprawić jak jakąś żebraczkę, nie dając mi nic prócz jednego posiłku!

Panna Stava uśmiechnęła się i odparła:

— Siostro Anno Stino, nie mówisz prawdy. Też jestem z Råglandy i chciałabym wiedzieć, w której tamtejszej wielkiej chacie narodziły się takie oczy i taka twarz. — Wskazawszy na Ingrid, ciągnęła: — Rozumiem, Anno Stino, że chcesz pomóc dziewczynie o takim wyglądzie, ale nie pojmuję, jak możesz sądzić, że twoja siostra Stava jest tak naiwna, iż możesz przyjść do niej i ją okłamywać.