— Och, nie, nie pytaj mnie o to!
Cofnęła się, zasłoniwszy twarz dłońmi.
— Nie chcesz mi tego powiedzieć?
— Nie pytaj, nie pytaj!
Chwycił ją mocno za rękę, żeby wydusić z niej prawdę.
— Po prostu to powiedz! Jestem przy zdrowych zmysłach. Dlaczego są rzeczy, których nie pamiętam?
Zobaczyła w tych oczach coś dzikiego, groźnego. Już wiedział, co Ingrid teraz mu powie. Lecz ona czuła, że nie sposób komuś wyznać, że był obłąkany. To o niebo trudniejsze niż wcześniej sądziła. Niemożliwe, niewykonalne.
— Powiedz to! — powtarzał.
Lecz dziewczyna słyszała w tym głosie, że on nie chce poznać prawdy. Mógłby ją nawet zabić, jeśli to wypowie.
Przywołała na pomoc całą swoją miłość i spojrzała w oczy Gunnarowi Hedemu.