Hej! nikt tego nie wie, za kim ja banuję.
Bodaj ten cłek nie zył, bodaj nie wiekował,
Co on to kochanie na świecie fundował.
— Nie płac, frairecko, otsyj sobie ocka,
Psydę ja do ciebie, jak się ściemnie nocka.
IV
Bodaj cię Bóg skarał, bodajeś skamieniał,
Jak będzies, Janicku, ode mnie uciekał.
— Widziałaś ty, dziwce, ten kamień nad wodą.
Hej! Jak on popłynie, ozenię się s tobą.