Hej, co owiecki kradnie?

Hej, coze by mu padło?

Hej, strycek na garło.

Jest to fraszka na stryczek. Wracamy do tonu miłostek:

Hej, w polu ja, w polu, hej nie na zbojecce.

Powiedzcie, powiedzcie mojej frairecce.

Zbójnicku, zbójnicku, mas frairkę ładną,

Dajze pozór na nią, bo ci ją ukradną.

Powiadali ludzie, ze mnie zbójnik budzie.

Jak budzie, to budzie, samym wirchem pódzie.