Pilnował skrzydła. Jakież wieści niesie?

Jego pierś robi, jego biegun95 w pianie.

Między drzew szumem słyszał otrąbianie.

Czyżby Polacy tak blisko być mieli?

«Wytrwałość, dzieci! Bądźcie tylko śmieli,

Naszym to będzie, co mamy przed nami!

Pod samym miastem ten bajrak96, czy wiécie,

Co się rozrasta pomiędzy jarami?...

Tam do godziny zmierzchu doleżycie.

Ja później będę, skoro do wieczerzy