I długo, trwożnie bada ruchów jego:

Ostrożną ręką serca w piersi bada:

Na piersi jedna, skryta druga ręka.

Patrzy na oczy, wstaje i usiada.

Znalazła serce, wstaje i uklęka.

Mignęła w ręku błyszczącym żelazem.

Mąż się obudził i zawołał razem116:

«O, jakże sny mię strwożyły niemiło!

Jakby się w zamku razem zapaliło,

Taką mniemałem widzieć błyskawicę.