19

«Hej, dzieci, dalej na pańskie komnaty!» —

Ryknęły miedzią124 atamańskie płuca,

A jak grzmot działa gradem śmierci rzuca,

Tak czerń rozjadła rzuciła się tłumem

Z piskiem wściekłości, z głowni skrzących szumem

Na drzwi, na dachy, na ściany, na kraty,

A stare echo zawyło z przestrachu,

Kiedy po całym rozleli się gmachu

Drzwiami, oknami, wyłomami dachu.