Korona jego ciągle zielenieje;

Niby mąż wieków w mogile tej leży.

Niby myśl jego, w kształt drzewa odziana

I bohaterską posoką podlana,

Piastuje wieniec chwały, zawsze świeży.

3

Nebaba, senny, pod nim odpoczywa:

Wpółzwiędły trawnik jest kobiercem łóżka,

Namiot z gałęzi, ze mchu pnia poduszka:

Przykry świst puszczy piosenkę mu śpiéwa.