Więc z góry krzyknie, ku starcowi skoczy:

«Dziadu! Kto jesteś? Co robisz w tym borze?».

Z wolna, drwiąc prawie, odpowiedział ciemny134:

«Jak mowa groźna, taka twarz być może;

Dziękuję Bogu, że mi wydarł oczy».

I znów spokojnie wziął się do brząkania,

Jakby wszystkiego zbył tą odpowiedzią.

«Nikt żartem nie zbył mojego pytania!

Bóg cię tu przyniósł, diabeł nie wyniesie!

Starcze, kto jesteś? Co robisz w tym lesie?»