I siłą starca pochwycił niedźwiedzią,

Ale w krwi zimnej lirnik jednakowy:

«Puść! Strunę urwiesz, a nie kupisz nowéj.

Gdym już tak bardzo nieprzyjemny tobie,

Ty widzisz dobrze, jam ślepy na obie135:

To zamiast gniewów i tego hałasu

Na trakt ubity wyprowadź mię z lasu

Albo mię przeproś, daj grosz jaki w rękę —

A na dobranoc usłyszysz piosenkę». —

«Diabeł, nie ślepiec; w miejscu odpowiedzi,